Pierwszy incydent dotyczył obywatela Kanady, który planował lot do Maroka. Cudzoziemiec zignorował obowiązujące procedury i wtargnął do gate’u mimo braku zgody obsługi lotniska. O zajściu zostali poinformowani funkcjonariusze Zespołu Interwencji Specjalnych PSG w Krakowie- Balicach, którzy – po przybyciu na miejsce – ustalili, że mężczyzna nie został wpuszczony na pokład samolotu rejsowego do Agadiru, ponieważ posiadał bagaż nie mieszczący się w wymaganiach i nie chciał uiścić dodatkowej opłaty. Mimo utraty statusu pasażera, udał się w stronę zejścia na płytę lotniska. Powstrzymany przez funkcjonariuszy mężczyzna tłumaczył pogranicznikom, że nie miał zamiaru wchodzić bez zezwolenia a jego zachowanie, za które przeprosił, wynikało z braku zrozumienia poleceń załogi. Został pouczony o obowiązku przestrzegania przepisów porządkowych a po zakończonych czynnościach został odprowadzony na halę ogólnodostępną.
Kolejne zagrożenie, tym razem natury pirotechnicznej, wywołał obywatel Hiszpanii. Pozostawił on swój bagaż bez nadzoru w korytarzu obok parkingu wielopoziomowego. Na lotnisku, każda pozostawiona walizka czy plecak są traktowane jako potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Tak było i tym razem. Wartownicy SOL zabezpieczyli walizkę a na miejscu pojawili się funkcjonariusze ZIS PSG Krąków - Balice. W wyniku prowadzonych działań poszerzono strefę bezpieczną. W trakcie czynności wykorzystano m.in. kombinezon pirotechniczny, prześwietlarkę i robota pirotechnicznego. Na miejscy pracował również pies służbowy do wykrywania materiałów wybuchowych i broni. Pies nie oznaczył żadnego miejsca ani przedmiotu a przeprowadzone rozpoznanie dało wynik negatywny. Walizka została również sprawdzona manualnie i uznana za bezpieczną. Nie ujawniono żadnych materiałów ani urządzeń wybuchowych. Walizka okazała się być pusta w środku. W działaniach wzięło udział 6 funkcjonariuszy. W trakcie prowadzonych działań minersko-pirotechnicznych zgłosił się właściciel walizki, którym okazał się obywatel Hiszpanii odlatujący do Madrytu. Za swoje niefrasobliwe zachowanie został ukarany mandatem karnym. W związku z całą sytuacją nie zdążył również na lot i został odprowadzony na halę ogólnodostępną.
Ostatnie interwencje to także skandaliczne zachowanie obywatela Polski, który do kraju wrócił z Tirany. W miniony piątek, funkcjonariusze zostali poinformowani o tym, że na hali przylotów znajduje się osoba, która załatwia potrzeby fizjologiczne w miejscu publicznym. Pasażer – w asyście funkcjonariuszy Zespołu Interwencji Specjalnych PSG w Krakowie Balicach - udał się do pomieszczeń służbowych, gdzie przeprowadzono postępowanie mandatowe. Za nieobyczajne zachowanie został ukarany grzywną w drodze mandatu karnego.
Do poważnego naruszenia porządku publicznego dopuścił się obywatel Francji, na pokładzie samolotu lecącego z Bułgarii. O interwencję prosił kapitan statku a miała ona dotyczyć mężczyzny, który nie wykonywał poleceń załogi, naruszał porządek na statku i zachowywał się agresywnie wobec innych podróżnych. Pasażer wraz z bagażem został przez interweniujących pograniczników doprowadzony do hali przylotów. Wykonywał polecenia i nie było konieczne użycie wobec niego środków przymusu bezpośredniego. Mężczyzna został wylegitymowany i sprawdzony w bazach z wynikiem negatywnym. Francuz został ukarany przez Straż Graniczną mandatem karnym.
Każde lotnisko to obiekt infrastruktury krytycznej. Każde naruszenie regulaminu, od pozostawienia bagażu po agresję słowną wiążą się z nieuchronnymi konsekwencjami. To m.in. mandat karny oraz wycofanie z lotu. Chwila nieuwagi czy emocje nie zwalniają z odpowiedzialności za bezpieczeństwo własne czy innych pasażerów.